Ziąb, ziąb, ziąb! Kto by uwierzył, że jeszcze nie tak dawno narzekaliśmy na upał! Gdzie ta złota jesień? Nie wiem jak u was, ale u mnie przez ostatnie dni lało, jakby wybór pogody był wyłącznie między mżawką, ulewą, a zwykłym deszczem. Nie narzekam, ale to lekka... monotonia, aczkolwiek patrząc na kaczki, które mam przed domem, mam wrażenie, że podchodzą do tematu niezwykle radośnie (przed domem jest fosa, gdzie te ptaki mieszkają). W takiej mokro - radosnej atmosferze zaczęłam krążyć myślami wokół tej sławnej, złotej, polskiej, jesieni. Pamiętacie kulki z kulek (KLIK)? Jedną z nich mam zamiar przygnać lepszą aurę. Zrobiłam ją z
czerwonych perełek z koralikami w kolorze hematytu.

Perełki mają ciepły odcień i połyskują opalizująco - dokładnie tak, jak
widzę jesienną atmosferę: ciepłe, nasycone barwy. Dla kontrastu dobrałam
ciemne koraliki TOHO. Zawieszka od początku miała być głównie w jednym
kolorze - podkreśla to wiskozowy frędzel w odcieniu pomidorowej
czerwieni oraz łańcuch w ciemniejszym odcieniu. W oddaleniu wygląda to
tak:
Dziś to by było niestety na tyle - studia nie znają litości... Trzymajcie się ciepło i nie zapominajcie parasola z domu :) Za kilka dni pokażę kolejne prace :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz